
« Powrót do strony głównej
Wakacje to czas, kiedy dochodzi do największej liczby wypadków i zwiększa się zapotrzebowanie na krew. Ale wtedy też na urlop wyjeżdża większość krwiodawców. W tym roku sytuacja jest dodatkowo trudna, bo cały kraj zmagał się z długotrwałymi upałami. Gdy temperatura przekracza 30 stopni, lda bezpieczeństwa dawców na ulicę nie wyjeżdżają ambulanse do poboru krwi, które przywożą ok. 20-30 proc. dziennego zapotrzebowania na krew.
Ok. 200 osób powinno codziennie zgłaszać się do stacji krwiodawstwa, aby zaspokoić potrzeby szpitali w województwie.
- W ostatnią sobotę pobraliśmy krew od 70 dawców, w niedzielę od 100. To zdecydowanie za mało - mówi Krzysztof Włodarczyk, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi. A brakuje krwi wszystkich grup. - Mamy jeszcze tylko nieduże zapasy krwi A Rh+ i B Rh+ - dodaje.
Dawcą może zostać każdy pełnoletni obywatel Polski, który waży ponad 50 kg. Musi spełniać określone wymagania zdrowotne i wykazać się znajomością języka polskiego. W województwie łódzkim jest niewiele ponad 40 tys. czynnych dawców krwi, co w porównaniu z 2,6 mln mieszkańców, jest kroplą w morzu potrzeb.
żródło: www.dzienniklodzki.pl
Dramatycznie brakuje krwi
Kończą się zapasy. Lada dzień szpitale zaczną odwoływać operacje. Centrum Krwiodawstwa apeluje o oddawanie krwi. Liczba dawców w ostatnich tygodniach spadła w woj. łódzkim o połowę.
Już za kilka dni w woj. łódzkim może zabraknąć krwi - alarmuje Regionalne Centrum Krwiodawstwa. Zapasy dramatycznie się kurczą i co gorsze, nie ma chętnych do jej oddawania. W szpitalach już przekładane są planowe zabiegi, bo krwi musi wystarczyć do operacji ratujących życie.Wakacje to czas, kiedy dochodzi do największej liczby wypadków i zwiększa się zapotrzebowanie na krew. Ale wtedy też na urlop wyjeżdża większość krwiodawców. W tym roku sytuacja jest dodatkowo trudna, bo cały kraj zmagał się z długotrwałymi upałami. Gdy temperatura przekracza 30 stopni, lda bezpieczeństwa dawców na ulicę nie wyjeżdżają ambulanse do poboru krwi, które przywożą ok. 20-30 proc. dziennego zapotrzebowania na krew.
Ok. 200 osób powinno codziennie zgłaszać się do stacji krwiodawstwa, aby zaspokoić potrzeby szpitali w województwie.
- W ostatnią sobotę pobraliśmy krew od 70 dawców, w niedzielę od 100. To zdecydowanie za mało - mówi Krzysztof Włodarczyk, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi. A brakuje krwi wszystkich grup. - Mamy jeszcze tylko nieduże zapasy krwi A Rh+ i B Rh+ - dodaje.
Dawcą może zostać każdy pełnoletni obywatel Polski, który waży ponad 50 kg. Musi spełniać określone wymagania zdrowotne i wykazać się znajomością języka polskiego. W województwie łódzkim jest niewiele ponad 40 tys. czynnych dawców krwi, co w porównaniu z 2,6 mln mieszkańców, jest kroplą w morzu potrzeb.
żródło: www.dzienniklodzki.pl
























